Czy współczesni licealisci sa tolerancyjni wobec osób niepełnosprawnych?

 

Co inni powiedzieli ;)

Jak walczę z życiem :)

Zainteresowania ;)

Moje osiągnięcia

Moja galeria 

Moje prace plastyczne 

Art.z dawnych lat:

Czy współcześni licealiści..

Już te współczesne ;)

Moje artykuły -moja urostomia

Moje artykuły -bricker

Moje artykuły -ocalona wolność

Moje artykuły -smakowanie życia 

Blubraj po poznańsku 

Moje artykuły - nowa przygoda

Inne

Różne linki

Strony zaprzyjaźnione

Moje miasto - w tym różne związane z Poznaniem pod strony :)

Mówimy po poznańsku

Porady ;)

Księga gości

Co się zmieniło?

Odpowiedzi dla wpisujących się do księgi gości..........

Ciekawostki :)

Ogłoszonka

Podziękowania :)

Zwyczaje :)

 

 statystyki www stat.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

„Czy współcześni licealiści są tolerancyjni wobec osób niepełnosprawnych.”

 

To pytanie jest bardzo interesujące. Zapewne znalazłoby się grono osób chętnych do wypowiedzi na ten kontrowersyjny temat. Od dłuższego czasu mówi się o osobach niepełnosprawnych, ich życiu, problemach i kontaktach z osobami zdrowymi.

Myślę, że młodzi ludzie nie potrafią być tolerancyjni. Większość z nich uważa się za lepszych od tych którzy jeżdżą na wózkach, chodzą o kulach, czy wykonują nieskoordynowane ruchy.

Powinni zrozumieć, że bardzo łatwo stać się jednym z tych „innych”. Wystarczy niekiedy zły skok do wody, by przerwać rdzeń kręgowy i resztę życia spędzić na wózku.

Myślę, że dopiero w takiej sytuacji człowiek zmienia radykalnie swój punkt widzenia. Świat wokół niego się zmienia. Sam zauważa jak ludzie „gapią się” na niego, wytykają palcami. Czuję, że żyje w innym świecie. Świecie ludzi chorych.

Rozumiem, że takie zachowanie wynika ze zwykłej ludzkiej ciekawości, ale chyba wszystko ma swoje granice przyzwoitości. Takie zachowanie najczęściej rani drugą osobę. Wyobraźcie sobie kogoś nieśmiałego i w dodatku z kompleksami. Przecież on nic nie może za to, że jest chory.

Wielu z nas, myślę o osobach „sprawnych inaczej”, pragnęłoby być akceptowanymi przez ludzi zdrowych. Niestety sama znam wiele osób, które boją się kontaktu z tzw. „ludźmi normalnymi”. Pewnie wynika to ze strachu i braku zrozumienia przez osoby zdrowe.

A przecież niekiedy wystarczy zwykły uśmiech. Pytanie: Co słychać? Normalna rozmowa, która pozwoliłaby się lepiej poznać.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wydaje mi się bardzo ważna; niektóre z osób niepełnosprawnych mają bardzo niskie poczucie własnej wartości (chociaż są wyjątki), przez co bardzo potrzebują wsparcia, życzliwości, koleżeństwa, wreszcie przyjaźni i miłości ze strony drugiego człowieka. Może to właśnie pomoże spojrzeć im na siebie z innego punktu widzenia, jako ludzi dobrych, w pełni wartościowych, mających ciekawą osobowość. Trzeba ich traktować normalnie, a nie tak jakby byli „z innej planety”. Jednak bez niepotrzebnej litości i współczucia lub narzucania się z nachalną pomocą.

W końcu mimo najlepszej chęci, osoba, której chcemy pomóc, może poczuć się okropnie. Ponieważ nie wie: Czy ta pomoc jest pokierowana życzliwością, czy też zwykłą ludzką litością.

Wracając do pytania zawartego w temacie z przykrością muszę stwierdzić, że współczesna młodzież (nie tylko licealiści) nie jest tolerancyjna. Zbyt często ignoruje ludzi wokół siebie. Uważają, że są najważniejszymi „istotami” chodzącymi po Ziemi. Mimo, że tak ostro ich osądzam, mam nadzieję, że powoli się to zmieni. Chociaż mądrzy ludzie twierdzą, że „syty nigdy nie zrozumie głodnego” i osoba zdrowa chorej.

Myślę, że wystarczy dobra wola i wzajemnie zrozumienie, aby problem przestał istnieć.

 

Marysia Czajkowska -Majka

 

Strona powstała: sierpień 2005

Ostatnia aktualizacja strony: 13.06.2008

Copyright © 2005 Cybermaja Wszelkie prawa zastrzeżone.  Kopiowanie plików bez zgody webmastera jest zabronione!